Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, jaka postać realna, bądź też bohater filmowy jest twoim zdaniem wcieleniem zła?

Większość osób zapewne udzieliłaby górnolotnej odpowiedzi w typie: Hitler. Początkowo też zapewne byłabym w tej grupie osób, ale nie teraz. Veda Pierce, bohaterka serialu ‘Mildred Pierce’, uświadomiła mi w czym tkwi istota zła.

Nieco o Pannie V. Córka głównej bohaterki, klasycznej amerykanki, kochającej matki i żony, przeciętnej kobiety o imieniu Mildred, która poświęciła wszystko dla rodziny. Vedę poznajemy, kiedy jest dzieckiem, już wówczas jest nieznośną, kapryśną dziewczynką o wygórowanym mniemaniu o sobie i wielkim poczuciu własnej wartości. Rodzice traktują ją z szacunkiem i respektem należnym wybitnej osobie dorosłej. Dziewczynka samozwańczo zachowuję się jak mała dama z wyższych sfer. Wstydzi się dzielnicy, w której mieszka, wstydzi się też matki, która otrząsnąwszy się po rozwodzie, otwiera własną restaurację. Jest to wyraz ogromnej odwagi i przedsiębiorczości, zwłaszcza w tamtych czasach. Jednak u Vedy, matka wzbudza jedynie pogardę. Bowiem Mildred serwuje swoim gościom najsmaczniejsze w okolicy smażone kurczaki i zawsze pachnie jak one.

Długo by opowiadać o tej postaci. Zachęcam do obejrzenia serialu. A oto kilka scen, przy których ma się ochotę zatłuc Vedę tłuczkiem do mięsa… Szczerze mówiąc, nie sposób to opisać.

Po pierwsze drażniący jest ton wypowiedzi tej małej dziewczynki, później dorosłej kobiety. Przemądrzanie się. Poniżanie tych, którzy najbardziej ją kochają, zwłaszcza własnej matki. Egoizm i egocentryzm. Pogarda dla wszystkiego i wszystkich.

Końcowa scena doskonale obrazuje parujące z uszu Vedy zło.

Po tym jak Veda odnajduje w sobie dar śpiewania i staję się operową śpiewaczką, jej matka inwestuje wszystkie swoje pieniądze w jej zachcianki, traci przy tym własną firmę i dorobek całego życia. Jest jednak tak szczęśliwa z powodu sukcesów córki oraz namiastki uwagi i sympatii, jaką Veda ją darzy, że nie zwraca na to większej uwagi. Wracając do domu wchodzi do sypialni córki, w której zastaje swojego męża i Vedę w sytuacji zwanej „tuż po”. Nie to jest jednak najgorsze. Veda siedzi naga na krześle przy toaletce tyłem do matki w pozycji niczym z aktu, pali papierosa i piękną mową obrzuca swoją matkę stertą oszczerstw. Jest spokojna, opanowana, wyniosła. Wie, że ma zgrabne ciało, młodość i urodę, zapewne na złość matce odbiła jej przystojnego męża, który jej zdaniem bardziej pasował do niej.

Veda, jeśli czegoś chce, to tylko po to, by to osiągnąć, zdobyć. Niezdolna do uczuć wyższych, pozbawiona empatii. Dziś określona mianem kobiety o osobowości psychotycznej, niewspółodczuwającej. Złej i fascynującej. Zło chudy i zgrabny może mieć tyłek…

 

Autor: Spryciara