Nudy na pudy…
Brak zmian, odczuwanie wewnętrznej pustki, brak bodźców motywujących… pal sześć czy pozytywnych, czy negatywnych. Byleby się zadziało, byleby było po co rano wstać, oko umalować, bluzkę wyprasować, perfumami się spryskać i wyjść z domu. Pójść gdzieś, po coś, z jakiegoś powodu. Powodu istotnego, narzuconego odgórnie, wynikającego z zobowiązań, planu czy zewnętrznych … Byleby tej nudy nie było..
..fragment zwierzeń absolwenta, studenta Bezrobotnego Życia na UŻwG.