Dziś jest ten dzień, kiedy zza rogu wyziera istota zupełnie taka jak Ty. Te same oczy, budowa ciała, głos a nawet blizny znajdujące się w tych samych miejscach. Twoje inne oblicze jestestwa, nie podlegające tym samym nakazom, zakazom i obowiązkom, które tak ściśle przywarły  do Ciebie…

Kto by to był? Ktoś szalony, nieprzewidywalny? Kobieciarz, czy lubujący się w męskich pośladkach mężczyzna? Miłośnik książek, czy szybkich motorów? Jaki rys Drogi Czytelniku miałoby Twoje Alter Ego?

Podwojenie

W filmie „Wróg” postać głównego bohatera- Adama Bella, doskonale oddana przez Jacka Gyllenhaalowa,  stanowi centrum pajęczyny absurdu, jaka unosi się nad depresyjnym Toronto. Miłosne i seksualne ekscytacje, tęsknota za wolnością i szaleństwem, chęć ucieczki i nieustanne dialogi wewnętrzne… Czy wciąż mowa o dwóch postaciach, czy o jednej? Czy to zapomniany brat bliźniak, sobowtór… a może obraz choroby psychicznej?

Główny bohater płynnie rozdziela się na dwie postaci, zaś widz skrupulatnie próbuje te dwa wizerunki połączyć… Jeden z nich jest wrogi, drugi nudny i przewidywalny, obarczony lękami. Szloch towarzyszący spotkaniu dwóch zdawać by się mogło odrębnych, lecz zupełnie identycznych  postaci, jest wyrazem owego lęku przed utratą tożsamości.

„Koniec końców wszyscy wrogowie wywodzą się z jednej pary rąk”.

Czy przedstawiony obraz jest jedynie zupełnie niegodnym reżyserowi „pustym stylistycznym ćwiczeniem”; pozostawiam indywidualnej ocenie widza. Trudno się wypowiedzieć na temat sedna filmu, nie przeczytawszy uprzednio książki autorstwa Josego Saramago „Podwojenie”, w której to autor śmiało próbuje dowieść, iż istnieniu dwóch zupełnie takich samych osób przyświeca matematyka, nie zaś filozofia. (Lektura na wrzesień!,))

„Wróg” niektórych nudzi, innych bawi, jeszcze innych doprowadza do furii: „ O co chodzi?”. Ponury nastrój, budująca napięcie muzyka godna najstraszliwszych scen, wolno przesuwająca się kamera, przesadne skupienie się na detalach, które niewiele wnoszą do zagadki, przy jednoczesnym ignorowaniu kluczowych dla niej elementów. Mozaika wielości, tajemnicy i absurdu!

 

Wielość symboli nieśmiało wyłaniających zza maski absurdu, intryguje i wciąga w rozgrywkę… film pozostaje w głowie widza na długo po projekcji, zaś pozornie niepasujące elementy zaczynają się układać w subiektywnie różne całości, będące doskonałym przyczynkiem do żywych dysput przy piwie.

 

Czy zobaczyła jak podnosi telefon?           Klucz?

Kto tak naprawdę lubi borówki?

Czy to on, czy już oni?            Pająk?

 

Informacje o filmie:  
http://www.filmweb.pl/film/Wr%C3%B3g-2013-651383#

Do kina, marsz!!!,)

 

Serdeczności,

Spryciara;)